wtorek, 20 marca 2012

Jesienny Szron: Cz. 2: Obudowa

Kilka miesięcy temu rozpocząłem "Jesienny Szron" czyli projekt mający na celu sprawdzenie czy dobrze chłodzony i solidnie podkręcony dwurdzeniowy procesor Intel Core2Duo (E8400) jest w stanie "pociągnąć" Battlefielda 3 w multi na mapie 64 osobowej. Mam dwie wiadomości: dobrą i jeszcze lepszą. Dobra jest taka, że JS jest już skończony i mamy wyniki. Jeszcze lepsza jest taka, że projekt rozrósł się w sposób niekontrolowany i uzyskałem dla Was znacznie więcej interesujących informacji, niż pierwotnie planowałem.
Bez dalszego gadania: dzisiaj na tapecie modyfikacje obudowy komputera. Ma być estetycznie i praktycznie - z przygotowaniem pod ukrycie kabli oraz elementy chłodzenia wodnego.

Tutaj znajdziesz pozostałe części Jesiennego Szronu.


Obudowa
Powiedzmy to sobie szczerze: Chieftec Aegis nie należy do awangardy skrzynek na PC. Konstrukcja ma już kilka lat i nowatorskimi rozwiązaniami nie poraża. Ma jednak kilka zalet: solidna budowa, grube blachy, drzwiczki. Można ją kupić na allegro za jakieś 100zł nie ma więc płaczu jeśli coś pójdzie nie tak.


Założeniem było przygotowanie obudowy pod montaż chłodzenia wodnego (chłodnica 3x120 + zbiornik z pompką), malowanie wnętrza na czarno, przygotowanie pod upięcie kabli, wycięcie otworów pod dodatkowe wentylatory.

No dobra, zapytacie: a jak to wszystko upchnąć w obudowie miditower? Też sobie zadałem to pytanie ale wierzcie mi, da się. No więc do roboty.

Patrząc na obudowę ze starymi gratami w środku ciężko ocenić czy wszystko się do niej zmieści. Ale wstępne pomiary wykazały, że przynajmniej powinno. Teoretycznie.

Obudowa została rozkręcona ale nie do końca (nie odkręcałem podłogi, żeby utrzymać sztywność przy transporcie i malowaniu).

Przystąpiłem do wycinania otworów w "tacce" na backplate oraz w dnie obudowy na dodatkowy wentylator, który miał wdmuchiwać powietrze od dołu. Postanowiłem sobie "ułatwić" pracę nawiercając najpierw wzdłuż krawędzi gęsto otwory. Okazało się to kiepskim pomysłem bo po wycięciu został mi "szlaczek" z półksiężyców - całość i tak trzeba było wyrównać i podocinać dremelem, żeby było równo.


Podobna sytuacja miała miejsce z dziurami w tacce przez które miały przechodzić kable SATA oraz zasilanie karty graficznej i płyty głównej, ponieważ jednak część otworów była półkolista wstępne nawiercenie tym razem bardzo się przydało - dremel co do zasady tnie tylko po linii prostej :)

Z usunięciem koszyka na dyski 3,5 cala poszło już nieco lepiej - wystarczyło rozwiercić kilka nitów i sam wyskoczył z obudowy robiąc miejsce na pojemnik z pompką. Gdzie w takim razie zamierzam umieścić dysk twardy? W kieszeni 5,25 Chieftec będącej jednocześnie regulatorem obrotów wentylatorów i wyświetlaczem temperatury z czujników - ale o tym później.

Kiedy szkielet obudowy był jako-tako przycięty, przystąpiłem do wstępnej przymiarki uchwytów na chłodnię - teraz możecie zobaczyć jaki był plan.

Po przymiarce i nawierceniu otworów na solidne uchwyty, całość przetarłem papierem ściernym 80. Po wytarciu i odtłuszczeniu benzyną ekstrakcyjną  szkielet obudowy był gotowy do malowania.

Malowanie
Wybór właściwej farby to nie lada problem. Farby z Leroy-Merlin lub innej Castoramy możemy sobie darować. Po długich poszukiwaniach na forach moderskich (oraz forach dla wandali - są takie!) wytypowałem swoją farbkę: MONTANA Hardcore Satin Black. Farbę można kupić w skateshopach lub wysyłkowo. Ja swoją kupiłem w BMX Shopie w podziemiach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego w Warszawie przy ulicy Dobrej. Za puszkę zapłaciłem 15zł - najtańsza marna farbka w Leroy Merlin kosztuje 18,90 a do Montany nie ma nawet jej co porównywać. Z resztą farbę z marketu również kupiłem i pomalowałem nią spód "daszka" obudowy, żeby zobaczyć różnicę. Poniżej porównanie:


Montana kryje równo, grubą warstwą. DupliColor (chyba tak się nazywa ta z LM) kryje nierówno matowo lub błyszcząco zależnie od ilości farby. Poza tym przy Montanie wygląda na... ciemnobrązową. Tylko Montana. Dwie uwagi: Montana jest bardzo toksyczna, należy nią malować tylko w dobrze wietrzonych pomieszczeniach i w masce. Ja malowałem na świeżym powietrzu i w masce a i tak miałem później lekki "helikopter" :) Ile farby potrzeba? Myślę, że dwie puszki starczą spokojnie. Ja kupiłem tylko jedną co starczyło na pomalowanie widocznych miejsc (plecy tacki są "maźnięte" a spód "daszka obudowy" malowałem farbą z LM). Po skręceniu całości, obudowa prezentowała się następująco:


Boki obudowy
Ale to jeszcze nie koniec. Poza szkieletem obudowy, pomalowałem również wewnętrzą część tylnegpo skrzydła. W Skrzyde obudowy w którym znajdowała się siatka, wyciąłem otwór na chłodnicę. 

Ponieważ część kabli miała iść pod tacką a nie chciałem ich przycinać lub wyrywać z firmowych oplotów (kabel od zasilacza) zdecydowałem się wyciąć w tylnym skrzydle duży otwór i zrobić wypust z siatki aluminiowej malowanej proszkowo na czarno.

Siatkę kupiłem na Allegro. Jak pomyślałem, tak zrobiłem - teraz byłem pewny, że kable się zmieszczą bez problemu.

Kabelkologia i detale
Pomalowałem również śledzie złącz kart, logo Aegis na przednich drzwiczkach oraz pilota do włączania całości (o tym później ;) ).

Postanowiłem również umieścić kolorowe kabelki z obudowy w oplotach. Początki były trudne ale jakoś się udało. oploty kupiłem na www.sleeveking.pl, koszulki termokurczliwe w Castoramie.  Przy okazji usunąłem  złącza USB i dźwiękowe z przedniego panelu obudowy.


Teraz całość jest jednolicie czarna :)

Zapraszam także do obejrzenia galerii, gdzie znajdziecie więcej zdjęć.

Galeria Jesienny Szron Cz. 2  -Obudowa

W następnej części, bardzo ważny element całej układanki czyli przygotowanie GeForce'a GTX460 pod chłodzenie wodne :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz