piątek, 22 lipca 2011

Utopiony iPhone 4 - czyli przycisk do papieru za 2k zł.

Niedawno w moje ręce trafił iPhone 4 po kąpieli (mniejsza z resztą w czym ;) ). Telefon zanim do mnie dotarł przeleżał tydzień na półce gdzie "wysychał", podjęto także kilka prób uruchomienia i ładowania baterii. Jak to się skończyło? Niezbyt dobrze. Zapraszam na fotorelację z "sekcji".




Telefon (trochę już za późno) dotarł w słoiku z ryżem. Po odkręceniu dwóch śrubek pierwszym co rzuciło się w oczy była wylana bateria. Dalsze oględziny wykazały zacieki i skorodowane elementy modułu mikrofonu. W środku nie było już wody.


Sama płyta główna znajdowała się w całkiem niezłym stanie, dopiero usunięcie osłon i kąpiel w wanience ultradźwiękowej ujawniły uszkodzone złącze oraz ślady po zwarciu.
Mocno skorodowane było złącze aparatu. Ekran LCD jest hermetycznie przyklejony do szybki, tutaj nie było więc problemów.   

Po osuszeniu i oczyszczeniu elementów telefonu, podjąłem próbę uruchomienia z nową baterią, niestety bez skutku. Szczęśliwy właściciel telefonu zyskał więc ekskluzywny przycisk do papieru :)


Klika słów o samym telefonie:
Do baterii dostać jest się bardzo łatwo, wystarczy odkręcić dwie śrubki przy złączu dokującym i tył obudowy sam elegancko się przesuwa. Trzecia śrubka przytrzymuje uchwyt złącza baterii, sama bateria przyklejona jest do obudowy. Dalej jest już nieco trudniej: poszczególne śrubki mają różną średnicę i długość, trzeba więc pamiętać co i gdzie się znajdowało. Przy rozbiórce warto posiłkować się filmami z Youtube - najlepiej takimi które pokazują nie tylko jak telefon rozłożyć ale także jak złożyć :), np.:

Pozdrawiam i życzę jak najmniej takich "niespodzianek" ;)


Więcej zdjęć można znaleźć w galerii.



3 komentarze:

  1. Jako, że zajmuję się naprawą telefonów, z doświadczenia powiem, że z ryżu to można zupę ugotować, a nie naprawić nim zalany telefon. Ryż jest higroskopijny, więc pochłania wilgoć, ale cały "syf" z wody zostaje na płycie - wszystkie związki mineralne, które zostają na płycie powodują zwarcia. Najlepszym wyjściem jest od razu (jeszcze mokry telefon) przeczyścić spirytusem lub choćby czystą benzyną. Są to najprostsze rady dla typowego Kowalskiego. Prawidłowo powinno się wyczyścić taką płytę w wannie ultradźwiękowej, a następnie wymienić to co zdążyło skorodować lub się spaliło od zwarcia.

    OdpowiedzUsuń